Kategorie
Artykuły Człowiek - Kandydat Człowiek - Rekruter Rozwój Workation

Jak się nie wypalić zawodowo?

Kandydatem w procesie rekrutacji był każdy z nas. 

Przywołajcie w pamięci taką rozmowę rekrutacyjną, którą możecie określić mianem Waszej najsłabszej i najlepszej rekrutacji. Te momenty łatwo i szybko można wychwycić, bo dotykają naszej tożsamości. Ja będąc jeszcze na studiach, doświadczyłam chwili, która całkowicie zmieniła moje podejście do rekrutacji. To były czasy kiedy zaczynałam brać w nich udział. Moje doświadczenia były różne. Zarówno te dobre, jak i trudne. Pojęcie takie jak candidate experience nie istniało (to w dosłownym tłumaczeniu doświadczenia kandydata). Studiowałam wtedy turystykę i moim marzeniem było dostać pracę w biurze podróży. Otrzymałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w renomowanej firmie. Przeszłam ten proces rekrutacji, ale po drodze zostałam zniechęcona do firmy i ludzi w niej pracujących. Samo marzenie o pracy w biurze podróży możecie sobie wyobrazić… szybko legło w gruzach.

Wraz z tymi trudnymi doświadczeniami, pojawiło się u mnie zainteresowanie candidate experience

Postanowiłam sobie wtedy, że jeśli trafię do kolejnego miejsca, to moją misją będzie właśnie budowanie autentycznych relacji z kandydatami. Miałam nadzieję, że w taki sposób będę miała wpływ na zmianę podejścia do rekrutacji i doświadczeń kandydatów. Taką szansę też dostałam. To, co sobie życzyłam spełniło się. Kończąc studia trafiłam na staż do zespołu, który w codziennej pracy dbał o candidate experience. Mój pierwszy mentor nie tylko mnie wspierał, ale także inspirował do poszukiwania własnej drogi w rekrutacji. Wtedy zrozumiałam jeszcze bardziej, jak ważne jest nie tylko jakimi ludźmi się otaczamy, ale w jaki sposób siebie traktujemy, jak się wspieramy i jak to traktowanie przekłada się na nasze doświadczenia nie tylko rekrutacyjne. Bo to traktowanie siebie ma dalsze przełożenie na nasze doświadczenia zawodowe. 

To moje inne podejście do rekrutacji stanowiło wyzwanie, zwłaszcza dla hiring managerów.

Starałam się jednak nie zniechęcać i pokazywałam im tą lepszą stronę rekrutacji. Że można robić je inaczej. Że nie warto traktować kandydatów jako środka do osiągnięcia celów rekrutacyjnych, a po prostu widzieć w nich partnerów we współpracy. Zamiast polegać na tradycyjnych, biurokratycznych procedurach, dążyłam do tworzenia otoczenia, w którym każdy kandydat będzie się czuł doceniony i szanowany, bez względu na doświadczenie zawodowe czy poziom umiejętności. Bez względu na wynik rekrutacji. Trzymałam się swojej misji i to stanowiło moją siłę napędową, a finalnie wraz z menedżerami, kandydatami osiągaliśmy sukcesy rekrutacyjne. Z błędów wyciągaliśmy lekcje. Uczyliśmy się dużo od siebie nawzajem. Ta współpraca zawsze pomagała nam osiągać wspólne cele. 

W zespole świętowaliśmy nasze sukcesy. W 2016 roku odebraliśmy tytuł zespół roku przez Magazyn Rekruter. Jestem pewna, że nie osiągnęlibyśmy tego tytułu i zespół, który otrzymuje ten tytuł to zespół, który po prostu siebie wspiera. Nie traktuje siebie jako konkurencję. Oczywiście mamy swoje indywidualne cele, ale najważniejsze jest to, że pracujemy na ten wspólny cel.

ROK PÓŹNIEJ (w 2017) Zdecydowałam Zgłosić Swoją kandydaturę w kategorii In-house Rekruter Roku w konkursie perły HR.

Można powiedzieć, że był to początek mojej rekrutacyjnej drogi zawodowej. Bardzo dużo wtedy się działo. Prowadziłam masowe rekrutacje do obszaru sprzedaży.  Postanowiłam jednak zatrzymać się na chwilę i zgłoszenie do konkursu potraktowałam jako czas na refleksję. To była dla mnie nie tylko szansa, aby podzielić się swoim doświadczeniem, ale przede wszystkim przyjrzeć się swojej pracy, zastanowić się, co może warto zrobić inaczej, lepiej.

Tytuł “Rekruter Roku” to dla mnie ogromne wyróżnienie, ale przede wszystkim mobilizacja i zobowiązanie, aby dalej się rozwijać. Podnosić sobie poprzeczkę i swoimi działaniami wpływać na rozwój rekrutacji. 

Świat się ciągle zmienia, a nasza rola zmienia się razem z nim. Nie spoczywajmy na laurach. To jest apel do nas wszystkich.

Dzisiaj tytuły, certyfikaty, może posiadać każdy z nas. To, co dalej z tym zrobimy pomimo zgłoszenia do konkursu, pomimo wygranej, staje się tak naprawdę wartością. To dzielenie się wiedzą jest dzisiaj potęgą, a my rekruterzy jesteśmy zobowiązani do tego, aby się nią dzielić. Nasza rola nie kończy się na jednej udanej rekrutacji, udziale w konkursie czy zdobyciu tytułu.

kilka lat po otrzymaniu nagrody wypaliłam się zawodowo. 

Przyszedł kiedyś taki dzień, w którym gęsto zaczął padać deszcz. Za dużo brałam na siebie. Nie potrafiłam zarządzać swoim stresem w pracy. To mnie w pewnym momencie przerosło. Dopadł mnie kryzys zawodowy. Wypaliłam się i chciałam nawet odpuścić sobie pracę w rekrutacji.

Straciłam kontrolę nad sobą i własnym życiem. Moja cierpliwość do wszystkiego i wszystkich szybko się kończyła. Ci którymi się otaczałam, widzieli bardzo dobrze co się ze mną dzieje. W pracy często słyszałam: „Zmieniłaś się”. „Jesteś jakaś dziwna”. „Nie poznaję Cię”. „Co się z Tobą dzieje?!” Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Mój stres psychiczny w pracy wyładowywałam w domu i na korcie tenisowym. Efekt: Uzależnienia, kryzys w związku, kontuzja barku i zaniżona samoocena. Tyle kosztuje wypalenie. Utratą pełnej sprawności oraz świadomości psychicznej i fizycznej. Kiedy wypalasz się w pracy, wypalasz się w życiu. Jak z filmu „Dzień świra”.

Bardzo pomogła mi wtedy moja pasja do podróży i języka hiszpańskiego. Na mojej drodze pojawiły się osoby, które zaoferowały mi swoją pomoc, a ja skorzystałam także z ich wsparcia. To byli moi bliscy, którzy ze mną rozmawiali. Tak ważne jest to, jakimi ludźmi się otaczamy i słyszeć od nich wtedy: „możesz na mnie liczyć”, „damy radę”, „złóż wypowiedzenie, poradzimy sobie”. O moim kryzysie zdecydowałam się porozmawiać z Eweliną Supińską, ekspertką od zdrowia psychicznego, która na co dzień zajmuje się wellbeingiem w dużych organizacjach i która też sama wcześniej doświadczyła podobnej sytuacji. Otrzymałam od niej dużo zrozumienia i nieocenioną pomoc. To dzięki jej wsparciu, ruszyłam dalej. Przekonałam się, że obok siebie mam ludzi gotowych podać mi parasol. To dzięki nim zobaczyłam znów tęczę. Mój świat stał się jaśniejszy.

Wypalenie jest czymś, czego nikt z nas nie chce. Cierpisz najbardziej wtedy, kiedy nie chcesz przyznać się do problemów, aby utrzymać nieskazitelny wizerunek. W końcu prosisz o pomoc, zamiast mierzyć się w pojedynkę.

Piszę o tym i mówię, bo wiele osób nie napisze, bo się wstydzi, boi, że ktoś zobaczy i oceni. Wiem, że nie dotyczy to tylko mnie. Rozmawiam na co dzień z kandydatami i widzę, że to też ich dotyka. Jest wiele osób, które nie powiedzą wprost o wypaleniu. Dla niektórych wypalić się, to znaczy być słabym. Bywa to trudne. W sensie fizycznym i emocjonalnym.

Dla mnie, osoby o wysokiej odporności psychicznej było ciężko zaakceptować, że wypalenie dotknęło mnie. Jednak to doświadczenie potrafiło dosłownie i metaforycznie skruszyć moją odporność, pozostawiając mnie z uczuciem niekompletności i bólu. W społeczeństwie, które często kładzie nacisk na sukces i nieustanne dążenie do doskonałości, przyznanie się do własnego wypalenia może wydawać się trudne. Jednak właśnie w tych chwilach otwarcia na swoją słabość tkwi potencjał do uzyskania wsparcia i zrozumienia od innych. Dla mnie wypalenie było także okazją do rozwoju głębszych relacji z moimi bliskimi, refleksji nad swoim życiem i wartościami. Nie okazało się końcem mojej zawodowej drogi, a stało się nowym początkiem.

Złożyłam wypowiedzenie i stwierdziłam, że może nie będę odchodziła od tej rekrutacji, poszukam miejsca pracy, które zapewni mi możliwość pracy w środowisku, jakiego potrzebuję. Pracy, w której będę mogła realizować nie tylko swoje cele zawodowe, ale także osobiste. Będę miała czas na swoje pasje podróżnicze. Dostałam propozycję pracy w formie zdalnej. Nie wiedziałam w tamtym momencie czy to jest dokładnie to, czego dalej chcę, ale zaufałam swojej intuicji. Stwierdziłam, że jeśli nie spróbuję, to się nie przekonam. Rzeczywiście wejście do nowej firmy, sprawiło, że poczułam na nowo radość ze swojej pracy w rekrutacji. Kilka miesięcy później (w kwietniu 2022) wyjechałam pierwszy raz na 3-miesięczny workation do Hiszpanii. Wyjazd ten zmienił kompletnie moje podejście do życia i pracy. Właśnie wydaję na ten temat książkę, planuję kolejne wyjazdy i nadal robię to, co bardzo lubię. 

Odkąd pracuję w HR, z zaciekawieniem obserwuję trendy, które pojawiają się na rynku i które kształtują też obecne miejsca pracy. 

Jednym z nich jest właśnie workation. Kiedyś marzyłam o pracy w biurze podróży, dzisiaj inspiruję innych do wykorzystywania każdej okazji do poszerzania horyzontów. Obecnie moją misją jest nie tylko wspierać w rekrutacji i pomagać innym znaleźć swoją drogę zawodową, ale także inspirować do łączenia pracy z podróżowaniem. Dopuszczenie do siebie nowych możliwości dało mi ogromnego kopa do działania.

Rozmawiając z kandydatami i reprezentantami rynku pracy o ich oczekiwaniach, widzę także zmieniającą się wokół nich rzeczywistość. Szczególnie młodzi stażem pracownicy chcą, aby miejsce pracy dawało im dużą elastyczność i możliwość realizowania pasji. Próbują i eksperymentują. To jest dla nich kontakt z „prawdziwym światem”. Są mobilni. Określa się ich mianem cyfrowych nomadów. Bardzo utożsamiam się z ich podejściem. Praca ma wówczas dla mnie sens, kiedy mogę realizować w niej swoje pasje. Zobacz, ile rzeczy, które jeszcze dziesięć lat temu były nie do pomyślenia, dziś są codziennością. Jak chociażby praca zdalna, edukacja online czy powszechny freelance.

“Workation sprawiło, że moje życie stało się bogatsze.”

Odkryłam inną rzeczywistość i sprawdziłam się w nowych, nieznanych mi dotąd sytuacjach. Nabyłam nowe umiejętności, poznałam ciekawe miejsca i ludzi. Miało to ogromne przełożenie na moją pracę, ponieważ nagrodą za realizację codziennych zadań był czas spędzony w ulubionym miejscu. Zmiana otoczenia i klimatu uwolniła też we mnie nowe pomysły i jednym z nich jest właśnie książka o workation, której przedsprzedaż ruszy jeszcze w tym miesiącu (listopad 2023). 

Kiedy deszcz przestał padać, mogłam spojrzeć wstecz i docenić, jak wiele zdołałam osiągnąć. Nie tylko dzięki sobie, ale przede wszystkim dzięki wsparciu innych bliskich mi ludzi. To wspólne pokonywanie trudności sprawiło, że coś w życiu przewartościowałam i odkryłam na nowo sens tego, co dla mnie ważne w życiu zawodowym i osobistym.

Choć deszcz czasem może być nieunikniony, to zawsze możemy razem stworzyć tęczę, która przynosi ze sobą promienie nadziei i radości w życiu. Mam nadzieję, że tym artykułem niejednej osobie dodam siły i odwagi do tego, aby pomimo kryzysów dalej nie tracić wiary w siebie i swoje umiejętności. 

Rozejrzyjmy się wokół. Nie bylibyśmy w tym miejscu, nie osiągnęlibyśmy swoich sukcesów, gdyby nie inni ludzie. Nasze doświadczenie to zawsze praca zbiorowa. Trzymajmy się razem! Dzielmy się wiedzą, twórzmy otwarte, inspirujące środowisko do nauki i wymiany doświadczeń, a zbudujemy fundament dla wspólnego i przyszłego sukcesu w rekrutacji. 

Do tego Was zachęcam. 

Laureatom XIII edycji konkursu Perły HR organizowanego przez Magazyn Rekruter jeszcze raz gratuluję! Niech te nagrody będą dla Was dalszą mobilizacją do rozwoju w rekrutacji!

Kategorie
Artykuły

No i na co były mi te studia?

Podróże od zawsze stanowiły istotną część mojego życia. Kiedy nadszedł czas wyboru liceum, było jasne – profil matematyczno-geograficzny. Kiedy przyszedł czas na studia, moim naturalnym wyborem stała się turystyka i rekreacja. Postanowiłam ją studiować, aby głębiej zrozumieć, jak funkcjonuje świat oraz nauczyć się sztuki lepszego planowania i organizacji podróży. Mogłam wybrać inny kierunek, ale moja pasja do podróżowania była zbyt silna, by wybrać cokolwiek innego. Może studiowanie języka, który się go bardzo lubi, może być satysfakcjonujące, ale nie myślałam, że w moim przypadku będzie to najlepsza droga do osiągnięcia moich celów zawodowych czy osobistych. Pamiętam, że wybierając studia magisterskie, myślałam początkowo o zarządzaniu zasobami ludzkimi, ale znów…pasja do podróży wygrała. Studia na kierunku turystyka i rekreacja, dla niektórych kojarzone z odpoczynkiem i nic nie robieniem, są studiami biznesowymi. Dla mnie były okazją nie tylko do zdobywania wiedzy teoretycznej, ale również do praktycznego doświadczania życia. Otworzyły przede mną drzwi do nauki i pracy w Hiszpanii. Najpierw dwie wymiany studenckie Erasmus i połączenie nauki i stażu zawodowego z podróżami. 

Następnie workation i łączenie pracy z odkrywaniem nowych miejsc. To wszystko pozwoliło mi spojrzeć też na nową formę turystyki z unikalnej perspektywy. Formę, która uwzględnia aspekty nauki, pracy, podróżowania, jak i rekreacji. Po takich doświadczeniach związanych z podróżami, wymianami studenckimi i pracą w branży turystycznej zdecydowałam się na karierę w korporacji. Czy można połączyć studia na turystyce i rekreacji z HR i biznesem? Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że można. Jak się okazało, miałam wiele sposobów, aby nadal czerpać satysfakcję z pracy biurowej i podróżować. W przeciągu pierwszych 4 lat zrealizowałam kilkadziesiąt podróży biznesowych po Polsce, pracując w rozproszonym zespole rekrutacyjnym. Jednak delegacje i urlop, to było dla mnie zdecydowanie za mało. Myślę, że to studia ukształtowały we mnie najbardziej przekonanie, że studia i praca mogą być czymś więcej. To, co 10 lat temu wydawało się dla mnie stałą pracą biurową, dzisiaj jest tylko jednym etapem mojej kariery zawodowej. W 2022 roku zmieniłam pracę na zdalną i wyjechałam do Hiszpanii. Workation zmieniło kompletnie moje podejście do życia i pracy. Podróże i samorozwój to nie tylko moja pasja, to moje życie. Są one nieodłączną częścią mojej tożsamości i sposobu, w jaki postrzegam świat. Można pracować zdalnie, spełniać się zawodowo i życiowo. W tym “czymś więcej” widzę sens mojej codzienności. Czerpię przyjemność z odkrywania nowych miejsc i dzielenia się tą pasją z innymi. Dzięki pracy w podróży rozwijam się, uczę, doświadczam i pielęgnuję swoje wartości, a jednocześnie przekonuję się, że świat jest miejscem pełnym niesamowitych możliwości i inspiracji.

Zbliża się dzień edukacji narodowej i wyborów. Te dwa tematy są dzisiaj przedmiotem dużej krytyki i kontrowersji w wielu miejscach na świecie, nie tylko w Polsce. Zapominamy, że jako społeczeństwo jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za nasz rozwój, ale także stymulowanie zainteresowania nauką i rozwojem osobistym innych. Świat oferuje nam obecnie niezwykle szerokie możliwości nauki i rozwoju. Mamy więcej możliwości niż nam się wydaje, a wciąż jednak szukamy powodów, żeby ograniczać nasz rozwój. Promuję kulturę nauki i wsparcia w edukacji. Zachęcam Was do praktykowania lifelong learning (nauka przez całe życie) i rozwijania swoich umiejętności przez całe życie. Jeśli chcemy coś zmienić, to uczmy się. Zmiana zaczyna się od nas. Jeśli chcesz, aby coś w zakresie edukacji się zmieniło, to angażuj się w działania na rzecz poprawy systemu edukacji. Jeśli masz wiedzę lub umiejętności, które mogą być cenne dla innych, dziel się nimi. Pomaganie innym w zdobywaniu wiedzy jest pięknym przykładem altruizmu.

“Wszystko może nas rozwinąć, zależy jaką nadamy temu definicję.”

Jednym z głównych wyzwań w dzisiejszym świecie jest postrzeganie edukacji jako procesu ciągłego, który nie kończy się po ukończeniu szkoły czy uczelni. Dzięki dostępowi do różnorodnych źródeł informacji, kursów online, szkoleń i innych form nauki, każdy może kontynuować swój rozwój przez całe życie. Nie trzeba ograniczać się do tradycyjnych ścieżek edukacyjnych, można tworzyć własny program nauki dostosowany do swoich zainteresowań i potrzeb.

Jeśli mamy pewne bariery i przeszkody, takie jak ograniczenia finansowe albo brak wsparcia ze strony otoczenia, ważne jest, abyśmy próbowali pokonywać te przeszkody i dążyli do ciągłego doskonalenia siebie. Jeśli nie wiecie jak, chętnie podpowiem. Kluczowym aspektem jest zmiana naszego podejścia do nauki. Zamiast traktować ją jako obowiązek, potraktujmy ją jako ekscytującą przygodę poznawczą. Wiedza i umiejętności, które zdobywamy, pozwalają nam lepiej rozumieć świat i podejmować bardziej świadome decyzje. Inwestowanie w siebie znacząco ułatwia życie na wielu różnych płaszczyznach. Poprzez studia:

1. Odkrywaj siebie!

Po pierwsze, studia to okazja do rozwoju osobistego. Studia pokazują, w jaki sposób się uczyć. Warto się zdecydować na kierunek związany z zainteresowaniami, bo dzięki temu nauka i materiał do przyswojenia nie będzie nam sprawiał większych trudności. To czas, kiedy mamy okazję zgłębiać to, co lubimy, a także odkrywać nowe pasje i rozwijać swoje umiejętności. Bez względu na to, czy uczysz się matematyki, geografii, historii czy sztuki, każdy przedmiot oferuje możliwość poszerzania swojego horyzontu i zdobywania nowych kompetencji. To, co dla jednej osoby jest pasją i sprawia jej szczęście, niekoniecznie musi działać na innych. Patrz na to, co Ciebie napędza. Ważne jest to, czego Ty chcesz. Zastanów się, co chcesz osiągnąć poprzez studia. Czy jest to zdobycie konkretnego stopnia, nabycie określonych umiejętności czy przygotowanie do określonej kariery? Programy takie jak Erasmus+ i AIESEC są doskonałą okazją do poszerzenia horyzontów i rozwijania się podczas studiów. Przy wyborze programu warto zastanowić się także, jaki cel chcemy osiągnąć. Np. zdobycie międzynarodowego doświadczenia zawodowego czy nauka w innym środowisku akademickim. Takie programy rozwojowe to doskonałe sposoby na poszerzenie swoich horyzontów, zarówno edukacyjnie, zawodowo, jak i kulturowo-społecznie, podczas studiów. To możliwość nauki również w międzynarodowym środowisku, poznania innej kultury oraz doskonalenia umiejętności językowych. Plusem Erasmusa jest to, że organizacja daje studentowi grant do 800 euro na miesiąc. Stawka zależy od kraju i poziomu życia w nim. Za moich czasów otrzymywało się 150 euro na miesiąc w Hiszpanii. Także możliwości są większe niż kiedyś. Masz wybór. To Ty sam/a jesteś odpowiedzialny/a za to, jak efektywnie wykorzystasz ten studencki czas. 

2. Poznawaj ludzi!

Po drugie, studia to również szansa na budowanie relacji społecznych. Poznawanie ludzi o podobnych zainteresowaniach, dzielenie się z nimi doświadczeniami i nawiązywanie znajomości. Moim zdaniem najciekawszą formą budowania relacji społecznych są różnego rodzaju koła i organizacje studenckie. Stanowią niezwykle wartościową część doświadczania życia akademickiego. Gromadzą osoby o podobnych zainteresowaniach i celach. Ponadto, zaangażowanie się w organizacje międzynarodowe studenckie stanowi dodatkowy wymiar w budowaniu relacji na studiach. Poszerza wiedzę o innych narodach, ich kulturze, tradycjach, zwyczajach i wartościach. Dzięki temu rozwijamy otwartość na różnorodność, lepiej zrozumiemy perspektywy innych ludzi i doskonalimy umiejętności językowe.

W Polsce istnieje wiele organizacji studenckich o międzynarodowym charakterze, ale najbardziej znane to:

ESN (Erasmus Student Network) – międzynarodowa organizacja, której celem jest wsparcie studentów przyjeżdżających na wymianę Erasmus lub inny program mobilności studenckiej. ESN organizuje liczne wydarzenia, wycieczki, kursy językowe i inne aktywności, które pomagają studentom międzynarodowym zintegrować się z lokalną społecznością. Jednym z projektów ESN jest program Mentor, który daje wspaniałą okazję do nawiązania nowych kontaktów, podszkolenia języka, poznania odmiennych kultur i zwyczajów, a przede wszystkim do dobrej zabawy i miłego spędzania czasu. Program polega na byciu opiekunem dla zagranicznych studentów wymiany Erasmus i pomaganie im w odnalezieniu się w nowym otoczeniu – przekazanie wiedzy na temat życia na kampusie, procedur akademickich i innych kwestii związanych z byciem studentem w Polsce, wsparcie w zakwaterowaniu, dopełnieniu formalności uczelnianych, zameldowaniu tymczasowym. Ogólnie jest to bieżąca pomoc w rozwiązywaniu trudności, które mogą się pojawić podczas pobytu na wymianie.

AIESEC – globalna organizacja dla młodych ludzi do rozwijania swojego potencjału liderskiego. Osoby zaangażowane w AIESEC pełnią różne role i uczestniczą w różnych projektach i działaniach, w zależności od swoich zainteresowań i umiejętności. Bardzo często mogą objąć rolę „Buddy”, czyli tak jak w przypadku programu Mentor, takie osoby służą wsparciem w aklimatyzacji osobie, która przyjeżdża realizować praktyki, pokazując najciekawsze miejsca, pomagając nawiązać kontakty z lokalną społecznością i dbając o to, aby wolontariusz czuł się komfortowo. 

Wspólna pasja czy działalność w danej dziedzinie tworzą solidne fundamenty do ciekawych dyskusji i rozwoju projektów. Kontakty, które nawiążesz na studiach, mogą stać się cennymi przyjaźniami na całe życie. Kontakty, które nawiążesz także z profesorami i innymi osobami z branży mogą przyczynić się do zdobycia cennych możliwości zawodowych. 

3. Ucz się od innych!

Po trzecie studia to okazja do nauki od innych. Profesorowie i wykładowcy posiadają ogromną wiedzę i doświadczenie, które także mogą przekazać swoim studentom. Warto korzystać z tej możliwości i zadawać pytania, zgłębiać tematy i rozmawiać z nimi poza zajęciami. Eksperymentuj, kombinuj, doświadczaj! Otwieraj sobie w taki sposób drzwi do przyszłej kariery zawodowej. Studia to najlepszy okres, w którym możesz próbować różnych rzeczy. To czas, kiedy możesz odkrywać swoje pasje i zainteresowania w pełni. Kiedy jak właśnie nie wtedy? Zadbaj o rozwój umiejętności, które są niesamowicie cenione na rynku pracy.

Pamiętaj też, że nigdy nie jest za późno na to, aby wybrać to, na co ma się ochotę w życiu. Wybieraj studia nie dla papierka, a dla siebie. Idź za tym co lubisz. Podążaj za swoimi zainteresowaniami i talentami, bo to zaprowadzi Cię daleko! Głęboko wierzę, że studia i praca są czymś więcej niż tylko celem. Jesteśmy tu tylko na chwilę, więc niech życie będzie dla nas czymś więcej niż tylko studiami na uczelni i pracą w biurze. Nieważne ile masz lat, rób to, na co masz ochotę. Wykorzystaj ten czas najlepiej, jak potrafisz, i rób to, co kochasz!

Poszlibyście jeszcze raz na studia? Z perspektywy czasu jest to dla Was czas odzyskany czy stracony? Jeśli to drugie, to naprawdę nic straconego. Można jeszcze skorzystać. Najstarszy student Erasmusa ma 75 lat. Ja w swoim życiu planuję jeszcze niejedno workation i niejednego Erasmusa, więc może i nawet pobiję rekord 🙂

Kategorie
Artykuły Praca zdalna Workation

Home office zostanie z nami na zawsze!

Były czasy, kiedy praca zdalna, taką, jaką znamy teraz, nie była w zasięgu nawet naszych możliwości, ponieważ technologia nie istniała. Jednak z perspektywy długoterminowej, „home office” jest tak naprawdę z nami od zawsze. Na przestrzeni wieków obowiązki zawodowe odbywały się głównie w domu i wokół niego.

Praca w domu stanowiła zdecydowany element życia łowców-zbieraczy, którzy polowali i zbierali pożywienie, a następnie przynosili owoce swojej pracy do ogniska domowego. Sortowali i mielili ziarna, przygotowywali zwierzynę do spożycia i tworzyli odzież. W średniowieczu, to klasy pracujące często zakładały warsztaty rzemieślnicze i handlowe w swoich domach. Oferowały towary i usługi w przestrzeniach mieszkalnych, które były architektonicznie zaprojektowane do tamtejszego “home office”. Zajęcia wykonywane w domu obejmowały zawody takie jak piekarze, szwaczki, szewcy, garncarze, tkacze, piwowarzy i kowale. Różnice płci nie były istotnym czynnikiem, ponieważ pracownicy wykonujący pracę w domu mogli być zarówno mężczyznami, jak i kobietami. Co istotne, praca wspierała mocno rozwój umiejętności u kobiet takich jak szycie czy kaligrafia. W miarę upływu czasu, kupcy i rzemieślnicy stworzyli jeszcze przed Rewolucją Przemysłową hybrydowe miejsca pracy. Działo się tak, bo w domach znajdowały się już sklepy lub warsztaty z widokiem na ulicę oraz miejsca, które tętniły za dnia życiem. Rewolucja Przemysłowa przyniosła głębokie zmiany dla całej społeczności. Rozwój fabryk i praca zwłaszcza w przemyśle tekstylnym dla kobiet, oznaczała opuszczenie domu i pracę poza nim. To oznaczało często rezygnację z elastycznego modelu pracy i przejście na nieelastyczny grafik w środowisku stworzonym przez pracodawcę, przy użyciu również jego narzędzi lub sprzętu. Mimo pojawienia się możliwości pracy poza domem, niektórzy ludzie nadal w nich pracowali. To pierwsze komercyjne miejsca pracy były przełomowe i zdominowały “home office”. Stało się tak za sprawą pierwszych nowinek technologicznych. Powstały nowe zawody jak telefoniści, telegrafowie, pisarze (przy użyciu maszyn do pisania). Byli to niektórzy z prekursorów wykonywania pracy zdalnej. Pojawił się trend tzw. „pracowników różowych kołnierzyków”, który polegał na rezygnacji kobiet z pracy w domu na rzecz biura. Ten termin był używany także dla odróżnienia stanowisk zorientowanych na kobiety pracujące fizycznie i na te pracujące umysłowo, czyli wykształcone na stanowiskach biurowych.

Przykładami zawodów różowych kołnierzyków stała się sekretarka, a następnie opiekunka do dzieci, kwiaciarka czy pielęgniarka. Zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, praca była coraz bardziej kojarzona z opuszczeniem domu na rzecz tej wykonywanej w biurze lub zakładzie produkcyjnym. Wraz z nadejściem II wojny światowej i Rosie the Riveter (ikony amerykańskiej, symbolizującej pracujące kobiety w Stanach Zjednoczonych podczas II wojny światowej) wzrosła potrzeba pracy kobiet w fabrykach i stoczniach.

Zastąpiły one mężczyzn, którzy poszli na wojnę. Kobiety masowo opuszczały domy, a ich liczba pracujących wzrosła z 11 mln do prawie 20 mln. Te możliwości wraz z zakończeniem wojny przestały niestety dla nich istnieć. Na szczęście, kobiety mając już doświadczenie i zestaw umiejętności, kontynuowały prace w domu. Wraz z ich powrotem do domowych obowiązków nastąpił wzrost nowych rodzajów możliwości pracy zdalnej, zarówno tej legalnej jak i nielegalnej. To, co dzisiaj uznajemy za nowoczesnych pracowników pracujących w domu, tak naprawdę wyrosło z późnego XX wieku, gdy kreatywni twórcy mieszkali w metropoliach takich jak Nowy Jork, Londyn czy Paryż, a inspiracją był dla nich średniowieczny sposób działania. Ich apartamenty pełniły funkcję zarówno do pracy, jak i mieszkania. Pomimo tego, że przemysł się rozwijał i dominowała w głównej mierze praca fizyczna, a obecna dzisiaj „gospodarka wiedzy” jeszcze nie istniała, to pracownicy kreatywni wykonywali swoją pracę przede wszystkim w domu: artyści, pisarze, muzycy, projektanci mody, architekci, fotografowie, projektanci graficzni, dizajnerzy wnętrz, itp. 

Artykuł z Washington Post z 1979 roku przedstawił trzy główne argumenty, które „sceptycy” pracy z domu używali, aby pokazać, że nie jest to realne rozwiązanie:

„Jeśli ludzie pracują w domu, jak można ocenić, jak dobrze sobie radzą lub czy w ogóle pracują?”

„Praca w domu odetnie pracowników od niezbędnych kontaktów z kolegami z pracy i innymi osobami.”

„Praca w domu jest po prostu praktycznie niemożliwa: zbyt wiele rozproszeń i brak cichego miejsca do pracy.”

Kiedy czytamy te argumenty z 1979 roku, chyba nie jesteśmy zaskoczeni, jak podobne są one do tych, które nadal słyszymy przeciwko pracy zdalnej czterdzieści lat później.

Rewolucja technologiczna zachęca wciąż nie tylko indywidualne osoby, ale także przedsiębiorstwa do rozwijania się w „home office”. Można powiedzieć, że od lat 80. XX wieku do chwili obecnej ewolucja technologii, w tym komputerów osobistych, faksów, telefonów komórkowych, Internetu, czatów wideo i wspólnych przestrzeni przechowywania i udostępniania plików (dysk google dropbox, itp.), stopniowo zmieniały kulturę i możliwości pracy zdalnej. Te systemy rozwinęły się do takiego stopnia, że transfer informacji między pracownikami zdalnymi może odbywać się tak samo skutecznie, jak między pracownikami pracującymi w biurze. W Polsce telepraca zaczęła się pojawiać na szerszą skalę w latach 90. XX wieku, nie tylko wraz z rozwojem technologii komunikacyjnych i informatycznych, ale przede wszystkim z otwarciem Polski na rynki zachodnie. Najbardziej znaczący wzrost pracy z domu w naszym kraju nastąpił w pierwszych latach XXI wieku, wraz z rosnącym dostępem do Internetu oraz wzrostem zainteresowania pracowników i pracodawców możliwościami pracy zdalnej. Dopiero wydarzenia związane z pandemią zmusiły wiele firm do wprowadzenia “home office”. W wyniku tego doświadczenia są firmy, które rozumieją, że taki model pracy może być skuteczną opcją do rozwoju biznesu, ponieważ umożliwia komunikację i współpracę między różnymi regionami i krajami, a przede wszystkim dostęp do bardziej zróżnicowanych i utalentowanych pracowników. Przechodząc w 2020 roku na “home office”, przekonaliśmy się, że wiele barier utrudniających pracę zdalną nagle zniknęło. Pomimo, że niektóre branże i stanowiska nadal będą wymagać obecności pracowników w biurze ze względu na specyficzne potrzeby biznesowe lub charakter pracy, to przyszłość pracy zdalnej będzie zależała wciąż od decyzji firm, regulacji rządowych i zmieniających się preferencji pracowników. Wszyscy wiemy, że nasza prywatna codzienna komunikacja od lat w dużej mierze prowadzona jest zdalnie – przez telefon, e-mail, komunikatory internetowe, a w miejscach pracy dodatkowo przez wideokonferencje. 

Niezależnie od tego czy wykonujemy pracę z domu, czy biura, to nie model pracy stanowi największy problem naszej produktywności, tylko my sami. Przyjrzyjmy się temu jak social media wpływają na nasze podejście do pracy niezależnie od tego czy pracujemy z domu, czy z biura. To, co czyni nas mniej produktywnymi, to ciągłe powiadomienia z komunikatorów, brak jasno określonych celów i priorytetów, odpowiednich narzędzi, zbyt duża ilość zadań, hałas, toksyczny „control freak” szef, brak odpowiedniego planowania i organizowania. W końcu to, co nas najbardziej hamuje do efektywnej pracy zdalnej i szkodzi naszej produktywności to niedostateczna wiedza i umiejętności. Przez ostatnie 140 lat, zwłaszcza w ciągu XX wieku, praca była organizowana głównie z biur i zakładów produkcyjnych. „Nowoczesne” praktyki zarządzania opierały się na pracownikach biurowych. Większość znanych książek o zarządzaniu była pisana dla pracowników pracujących w biurach, dlatego też kultury firm rozwijały się w oparciu o ideę, że wszyscy pracują poza domem. Wdrożenie pracy zdalnej nadal pozostaje daleko w tyle za swoim potencjałem. Pracownicy, którzy jednak mają i będą mieć możliwość wyboru miejsca, czasu i modelu pracy (zdalny, hybrydowy, w biurze), są i będą oceniać swoje miejsce pracy lepiej. Będą po prostu w niej szczęśliwsi. Aby człowiek odczuwał szczęście w pracy, muszą być spełnione trzy potrzeby: autonomii, relacji z innymi i kompetencji. Potrzeba autonomii silnie łączy się z pracą zdalną. To pracownik zarządza swoim czasem i zadaniami. Nikt nie patrzy mu na ręce. 

Jeśli jesteś fanem pracy zdalnej, to dobra wiadomość jest taka, że mimo, że argumenty przeciwko pracy z domu pozostają od ponad 40 lat takie same, to liczba możliwości pracy zdalnej każdego roku rośnie. Całą historię znajdziesz pod: https://www.flexjobs.com/blog/post/complete-history-of-working-from-home/ 

Szukasz więcej inspiracji? Wierzysz tak samo jak ja, że system pracy z domu, który jest z nami od zawsze, możemy wciąż rozwijać? To bądź tutaj ze mną w każdy poniedziałek i zaglądajcie na bieżąco na www.zapytajrekrutera.pl.

Kategorie
Artykuły Workation

Powody, dla których (nie) warto praktykować workation!

Ludzie, których spotykam bardzo często mówią „też chcę” albo „też chciałbym/chciałabym” wyjechać, ale…

nie mam kasy, 
nie mam czasu,
nie mam z kim,
nie wiem jak,
mam dzieci,
mam psa, kota,
boję się…

Trudno nam się przebić i zdecydować na pierwsze workation, ponieważ rządzą nami przekonania i przyzwyczajenia, a zmiana tego, co oswoiliśmy, jest trudna. Workation wyrywa z butów. Przyjrzyjmy się przekonaniom, które stoją na drodze do wyjazdu na wymarzone pracowakacje.

Workation jest drogie.

“Nie stać mnie”, “za drogo”, “skąd wezmę na to pieniądze”. Jednym z głównych powodów, dla którego nie wyjeżdżasz na workation są wydatki. Zaskoczę Cię! Workation to życie, a życie kosztuje. Ale skąd wziąć na to pieniądze? To też może Cię zaskoczyć. Pieniądze na swoje workation ludzie mają z wykonywanej pracy. Niezależnie w jakiejkolwiek ilości ten strumień gotówki do nich dociera, po prostu zarządzają swoimi finansami i oszczędzają. Warto zacząć od wyrobienia w sobie nawyku i kultury odkładania na cel: workation. Każdy z nas ma inne priorytety i na co innego wydaje wypłatę. Odkładaj na marzenia jakimi są podróże. Nie musisz też kupować mieszkania czy domu na kredyt. Wynajmij pokój, zamiast mieszkania. A jeśli masz kredyt, to wynajmij mieszkanie na czas swojego workation. Nie zawsze od razu mamy odłożone środki finansowe, ale możemy mieć wpływ na to, na co zaczniemy przeznaczać zarobione pieniądze. Poszukaj sposobów na zmniejszenie wydatków i zaoszczędzenie pieniędzy przy takich okazjach jak kupowanie ubrań, wyjście na miasto i jedzenie poza domem.  Ja rezygnowałam z malowania paznokci hybrydowych. To jest około 1500 zł zaoszczędzone przez rok! Od kilku lat praktykuję też zrównoważony sposób wydawania pieniędzy. Regularnie kupuję książki, ale większość z nich po przeczytaniu sprzedaję np. na skupszop.pl. Dzięki temu część środków wraca do mnie w formie oszczędności. Rzadko kupuję nowe ubrania – korzystam z platformy Vinted, która umożliwia mi kupowanie, sprzedawanie i wymianę ubrań oraz akcesoriów z drugiej ręki w doskonałym stanie.  Zrezygnowałam z impulsywnej i nadmiernej konsumpcji. Zamiast wydawać pieniądze na przedmioty, przeznaczam je na podróże. Ograniczam przez jakiś czas z wyjść do restauracji czy zamawianego jedzenia. Anuluję subskrypcje lub członkostwa, z których nie korzystam regularnie. Znajduję tańsze alternatywy w postaci bezpłatnych platform streamingowe. Rezerwuję także zakwaterowanie i bilety z wyprzedzeniem, aby uniknąć wyższych cen na ostatnią chwilę. Lista pomysłów na oszczędzanie robi się długa. Jeśli nie masz wyrobionych przyzwyczajeń związanych z oszczędzaniem pieniędzy, a chcesz wyjechać na workation, to przede wszystkim przyjrzyj się swoim materialistycznym nawykom. Materialne rzeczy tracą na wartości wraz z upływem czasu, podczas gdy wspomnienia z workation pozostają wartościowe na zawsze. Jestem pewna, że poprzez doświadczanie nowych sytuacji, emocji i przygód wzbogacam swoje życie. 

No tak, wszystko brzmi super, ale skąd mam wiedzieć ile będzie mnie kosztować wyjazd? Jak się tego przygotować? Zacznij od utworzenia budżetu podróży, który obejmuje wszystkie wydatki jakie musisz ponieść takie jak: transport, zakwaterowanie, wyżywienie, wycieczki, dodatkowe atrakcje, itp. Po ustaleniu budżetu możesz określić, ile potrzebujesz zaoszczędzić na wyjazd. Ceny lotów, zakwaterowania i atrakcji mogą być znacznie niższe poza sezonem, kiedy jest mniej turystów. Poluj na okazje. Rezerwując noclegi np. przez Airbnb można wynegocjować bardzo dobrą cenę wynajmu apartamentu lub domu. Nie wybieraj od razu pierwszej opcji. Porównuj ceny na różnych portalach, rozmawiaj z gospodarzami miejsc noclegowych, aby znaleźć najlepszą ofertę i zaoszczędzić pieniądze. Negocjować zawsze warto! Ucząc się lepszego zarządzania własnym budżetem, koszty workation stają się po prostu niższe. Stać mnie na więcej! Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Decyzje życiowe często wymagają kompromisów i rozważenia, co jest dla nas ważniejsze: chwilowa przyjemność czy długoterminowe korzyści.

„Workation to jedyna rzecz na którą wydajemy pieniądze, a stajemy się bogatsi.”

To ani praca, ani wakacje.

 




Workation wymaga umiejętności samodyscypliny i oderwania się od pracy w czasie wolnym. Jeśli masz trudności z oderwaniem się od pracy w biurze lub zdalnie, a także odwrotnie – jeśli trudno jest Ci się odłączyć się od pracy na urlopie i wykorzystać ten czas na odpoczynek, to zrozumienie idei workation, będzie dla Ciebie trudne. Jest żyjesz przekonaniem, że praca powinna być wykonywana w tradycyjnym biurze, bo nie można się skupić na pracy, kiedy za oknem ładna pogoda, to są to wciąż Twoje przekonania i przyzwyczajenia na temat Twojej pracy i życia. Możesz to zmienić. Odpoczynek na urlopie a odpoczynek podczas workation, to dwie różne rzeczywistości, to obie mają na celu relaks i regenerację. Konieczne jest więc najpierw efektywne zaplanowanie czasu i zarządzanie nim, aby praca nie kolidowała z możliwością regeneracji sił na workation. Wtedy pracowakacje będą mogły zapewnić wiele korzyści, takich jak oderwanie się od zwykłej rutyny, zmniejszenie stresu i poznanie nowego otoczenia. Tak! Możesz wierzyć lub nie, ale workation pozwala zachować większą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, jednocześnie ciesząc się korzyściami płynącymi z podróży i eksploracji. Osobiście uważam, że jedną z najpiękniejszych rzeczy na workation jest możliwość rozwoju. To poznawania nowej kultury i zwyczajów, obserwowanie, jak żyją inni ludzie czy przyglądanie się ich tradycjom. Smakowanie nowych potraw może zainspirować do poszerzania umiejętności kulinarnych i wdrażania nowych smaków w Twojej kuchni.

„Workation to znaczy rozwijać się”

Nie zostawię tego tak.

W domu mam wszystko. A to wszystko jest jeszcze pod ręką. Jest mi wygodnie, a w podróżowaniu na własną rękę bywa czasami naprawdę niewygodnie. 

 Rodzina, przyjaciele, pies, kot, mieszkanie…

Jest tyle powodów, aby zostać!

Idea opuszczenia komfortu domu, stawienia czoła nowym wyzwaniom lub przebywania z dala od bliskich może również wywołać uczucie nie tyle co tęsknoty, ale niepokoju lub niepewności jak dam sobie bez tego radę. Znam osoby, które na czas podróży zostawiają swoje psy czy koty razem z mieszkaniem pod opiekę swoim bliskim lub innym cyfrowym nomadom. Możesz wyjechać z rodziną.

Ostatecznie to indywidualne potrzeby, okoliczności życiowe i preferencje kształtują decyzję o wyjeździe na workation. Każdy kiedyś zaczynał. Skoro ja mogłam, to Ty też możesz zacząć! 

Mając 19 lat opuściłam swój dom rodzinny i wyruszyłam 400 km dalej na studia. Rok później poleciałam pierwszy raz samolotem do Hiszpanii na półroczną wymianę studencką. Te pierwsze lata poza domem rodzinnym były dla mnie mierzeniem się z różnymi obawami, ale gdybym się nie odważyła, nie oswoiłabym tego, co nowe i nieznane.

Nie od razu Kraków zbudowano, nie trzeba rzucać się na głęboką wodę, planując swoje workation w egzotycznym kraju. Zacznij od małych wycieczek. Wyjedź na Mazury, nad polskie morze lub w góry. A jeśli chcesz dalej, to świat swoi naprawdę otworem. Mamy XXI wiek.

Nie znam języka.





Tak naprawdę myli się tylko ten, co nic nie robi. Gdy przyjdzie co do czego wystarczą ręce, gesty i trochę wyobraźni. Wyjeżdżając pierwszy raz do Hiszpanii, do Kordoby myślałam, że mój współlokator Antonio mówi po chińsku. Serio! Tak szybko mówił po hiszpańsku, że nie byłam w stanie go zrozumieć. Dzisiaj to ile umiem zawdzięczam rozmowom z nim i z innymi Andaluzyjczykami. To było w 2020 roku. Teraz włączasz google translator i działasz! Jak jeszcze zrobisz kurs podstawowy czy zawczasu przerobisz kilka podstawowych rozmówek polsko-hiszpańskich, dogadasz się mówiąc spanglish w miejscach, w których ta konwersacja może się okazać nieunikniona:  w knajpie, na dworcu, lotnisku, czy u lekarza – to już świat stoi przed Tobą otworem! Nauka języka hiszpańskiego w Hiszpanii jest naprawdę mobilizująca, bo bardzo często używając języka w rozmowie z Hiszpanem usłyszysz: Hablas muy bien español (z hiszp. Mówisz bardzo dobrze po hiszpańsku). Będziesz mieć dodatkową motywację, aby nauczyć się nowego języka. Mnie ta motywacja zaprowadziła do zdania certyfikatu na poziomie B2.

Nie mam z kim wyjechać. 





Rozpuść wici wśród swoich znajomych. Wejdź na grupy na FB: Podróżujące cebule lub Cyfrowi nomadzi – tam są osoby, które szukają towarzyszy na workation. Istotną kopalnią znajomości są wioski cyfrowych nomadów: Portugalska Madera, Chorwacji Zadar czy Chiang Mai w Tajlandii. Jeśli polecisz tam sam/sama, na pewno poznasz ludzi, których łączy to COŚ! Wspólna pasja do podróżowania. To wspaniała okazja do rozmów i poszerzenia swoich horyzontów. Kto wie, może nawiążesz przyjaźń na całe życie, albo poznasz swoją pierwszą miłość.

Przed workation towarzyszą różne emocje. Najpierw jest podekscytowanie i ciekawość kiedy czekasz na nową przygodę i perspektywę odkrywania nowego miejsca. Oczekujesz tego momentu kiedy wyjedziesz, odkryjesz nowe miejsca, poznasz nowych ludzi, skosztujesz nowych potraw, kulturę, tradycje i inne style życia. Rozwiniesz się. Staniesz się konkurencyjny/konkurencyjna na rynku pracy. Poza tym, wspólne planowanie i wyjazd na workation z partnerem, rodziną czy przyjaciółmi, może być naprawdę ciekawym wspólnym doświadczeniem. To okazja do wielu rozmów od tych związanych z organizowaniem wyjazdu, przez realizowanie go i wspominanie po powrocie. 

Mam dzieci. 





Faktycznie, ja nie mam dzieci, ale moi rodzice podróżowali z trójką maluchów rok w rok najpierw maluchem, a później polonezem na Mazury. Tak, abym mogła spędzić wakacje z rodzeństwem u babci. To oni udowodnili mi, że dzieci nie są absolutnie żadną przeszkodą w podróżowaniu. Znam takich co podróżują kamperem z dziećmi i świetnie się bawią na takim workation, albo wyjeżdżają regularnie do tego samego miejsca. Potem takie dzieci są wdzięczne rodzicom, za to, że otworzyli ich na nowe, na świat i zaszczepili w nich bakcyla do podróży. Jeśli masz dzieci to spróbuj, a kto wie, może za kilkanaście lat to właśnie ONE będą Ci proponować wyjazdy w ciekawe miejsca? Dzisiaj, jak tylko jest możliwość to kupuję bilety i zabieram moją mamę w podróż do Hiszpanii.

Mam inne priorytety.





Chcę kupić nowy samochód, w planach budowa domu, przydałby mi się nowy telewizor. To znaczy, że te rzeczy są dla Ciebie ważniejsze niż wyjazdy, podróże, poznawanie świata. I masz do tego pełne prawo. A jeśli ściska Cię zazdrość na widok tych, którzy są na workation, to niepotrzebnie, bo oni właśnie stawiają podróżowanie na pierwszym miejscu a nie nowy komputer.

To nie dla mnie. 






A próbowałeś/próbowałaś? I co? Nadal nie? Niektóre osoby mogą po prostu nie lubić podróżować lub wolą spędzać czas pozostając w swoim miejscu i to jest też ok. Szanuję. 

A jeśli wciąż się czegoś obawiasz, to bój się i rób. Po prostu wyjedź i zobacz, że świat nie jest taki straszny i obcy, jak go malują.

„Bój się i doświadczaj workation.”

Prawda jest taka, że jeśli ktoś chce wyjechać na workation, to nic nie stanie mu na przeszkodzie – ani brak pieniędzy, towarzyszy i wiedzy.

Workation może być czasami naprawdę trudne i niewygodne, ale czy to nie jest tak, że to, co powoduje najwięcej wysiłku w życiu najczęściej później bywa niezwykle ekscytujące i satysfakcjonujące? 

Kategorie
Artykuły Workation

10 ciekawostek na temat workation! HOT or NOT?

Odkrywanie świata wraz z laptopem – to wizja, która staje się coraz bardziej popularna w erze cyfrowej. To fenomen znany jako „workation” – połączenie pracy z wypoczynkiem w miejscach, które do tej pory uważaliśmy za typowe dla urlopów. Ale czy wiesz, że ta fascynująca praktyka kryje w sobie wiele niezwykłych ciekawostek? Przygotuj się na podróż przez 10 faktów, których nie przeczytasz w przewodnikach, bo wynikają one z mojej osobistej wiedzy oraz doświadczeń zdobytych na tej niezwykłej drodze. Odkryjmy razem 10 ciekawostek o workation: 

1. Fenomen workation zawdzięczamy pandemii

(96% pracowników jednogłośnie deklaruje, że nie chce wracać na stałe do biura).

Zjawisko pracy zdalnej nie jest pojęciem nowym. Od lat 90. XX wieku mówi się o rzeczywistym występowaniu tego modelu. W 2018 roku zaledwie 3% pracowników zadeklarowało, że pracuje zdalnie, a 70% respondentów potwierdziło, że ich pracodawca w ogóle nie oferuje takiej formy pracy. To oznacza jedno. Największą rewolucją, jaka dokonała się w życiu zawodowym większości z nas za sprawą pandemii koronawirusa, było upowszechnienie pracy zdalnej. Popularne stało się też używanie pojęcia „praca hybrydowa”, rozumianego – jako połączenie formy stacjonarnej ze zdalną. Jeszcze w lutym 2020 roku był to jeden z pożądanych benefitów. Pracując zdalnie w czasie pandemii porzuciliśmy myśl, że znów będziemy pracować w jednym miejscu, i razem i w określonych godzinach. Technologie stały się jednymi z najważniejszych, a zarazem najbardziej oczywistych bodźców, wpływających na sposób, w jaki funkcjonujemy nie tylko w życiu prywatnym, ale także zawodowym. Otworzyły perspektywę pracy z dowolnego miejsca na świecie, dzięki czemu workation stał się atrakcyjną alternatywą pracy w domu i w biurze.

Workation jest nazywane nową formą podróżowania, które zostało wprowadzone i ewoluowało w następstwie pandemii Covid-19. Wśród osób z zamiłowaniem do podróży ta kombinacja była początkowo znana jako „bleisure travel”, co odnosi się do połączenia biznesu, wypoczynku i podróży. Także połączenie pracy i wakacji istniało już wcześniej. W literaturze turystyki spotykamy się z typologią drifters – włóczęgów (Cohen, 1972), nomads – nomadów (Cohen, 1973) i backpackers – turystów z plecakiem (Loker-Murphy i Pearce, 1995). Punktem wyjścia jest typologia traveling workers (z ang. podróżujący pracownicy) i “working tourists” (z ang. pracujący turyści), które w dobie pojawiającej się cyfryzacji zostało rozszerzone o nową formę podróży hybrydowych czyli workation. Neologizm workation wywodzi się z połączenia słów work (z ang. praca) i vacation (z ang. wakacje, urlop, odpoczynek) – dwóch terminów, które na pierwszy rzut oka wydają się nie do pogodzenia, a nawet sprzeczne. Wyróżnia się dwie grupy praktykujących workation – „digital nomads” i „workationers”. Dla workationers w przeciwieństwie do cyfrowych nomadów, podróże nie są celem samym w sobie ani elementem stylu życia pracowników, ponieważ spędzają oni za granicą tylko ograniczony czas i bardzo często wracają w to samo miejsce docelowe. Cyfrowi nomadzi to ci, którzy nie mają stałego adresu zamieszkania. Workationers są bardziej podobni do podróżujących pracowników, a cyfrowi nomadzi do pracujących turystów. 

2. Workation ma swoich zwolenników, jak i przeciwników

(81% pracowników chce praktykować workation, 19% nie chce).

To czy komuś bliżej do takiego stylu życia jest związane z podejściem do work-life balance. Dzielimy się na segmentatorów i integratorów. Dla tych pierwszych ważne jest stawianie wyraźnych granic między pracą a innymi sferami swojego życia. Segmentatorzy mogą mieć trudność w odnalezeniu się na pracowakacjach. Nawet sama praca zdalna może być dla nich wyzwaniem i ich po prostu męczyć. Inne podejście mają integratorzy, którzy nie potrzebują oddzielać życia zawodowego od prywatnego. Chętnie angażują się w aktywności związane z przenikaniem się tych dwóch światów, lubią eksperymentować, dlatego workation będzie formą chętniej przez nich wybieraną i praktykowaną. Łączenie życia zawodowego z prywatnym jest sprawą indywidualną i znalezienie jednego uniwersalnego rozwiązania jest niemożliwe. Danie możliwości pracownikowi wypowiedzenia się i wyboru jak chce się rozwijać między pracą a innymi wymiarami życia, jest i będzie praktyką lepiej postrzeganą, a tym samym będzie wpływać na jego zaangażowanie i efektywność. Istnieją dwa rodzaje ludzi: ci, którzy potrafią pracować zdalnie i ci, którzy nie. Warto przyjrzeć się sobie, na ile można zmotywować się do pracy pomimo różnych pojawiających się okoliczności. Pewien zestaw jednak posiadanych nawyków i umiejętności jest tutaj kluczowy.

3. Workation jest najbardziej popularny wśród pokolenia millenials i Z

(63% millenialsów uważa, że możliwość podróżowania jest ogromną zaletą w ich pracy).

Pokolenia Y i Z podkreślają, że w życiu prywatnym, jak i zawodowym, bardzo ważne jest dla nich, aby gromadzić ciekawe, inspirujące doświadczenia, rozwijać się, wciąż uczyć i stawiać sobie nowe wyzwania. Z prognoz Deloitte wynika, że do 2025 roku Igreki przejmą 75% całego rynku pracy. Jeśli elastyczne warunki pracy, tj. czas i miejsce jej wykonywania nie będą traktowane priorytetowo przez pracodawcę, u którego pracują, będą skłonni do rozwiązania umowy nie później niż w ciągu 2 lat. Pokolenie Millenials i Z wychowało się w czasach, gdy praca zdalna stała się bardziej powszechna.Kładą duży nacisk na doświadczenia życiowe i podróże. Nie chcą być bogaci, a chcą mieć bogate życie. Praca dla nich jest przede wszystkim sposobem na realizację siebie, swoich pasji i spełnienie marzeń. Na kolejnym miejscu stawiają pieniądze. Workation pozwala im na połączenie pracy z pasją, co jest spełnieniem ich marzeń o podróżach i doświadczeniach życiowych, przy jednoczesnym zarabianiu na życie. Zetki to pierwsze pokolenie, które jest określane mianem cyfrowych nomadów. 

4. Workation wpływa na rozwój kreatywności

(81% pracowników doświadczyło intensywnego wzrostu kreatywności praktykując workation).

Zdolności poznawcze są obecnie uważane za najbardziej deficytowe i pożądane kompetencje przyszłości pracowników. Wśród nich na pierwsze miejsce wysuwa się kreatywność. Nie od dzisiaj wiemy, że podróże są doskonałym sposobem, by poszerzać horyzonty. Nic tak nie nakręca rozwoju, jak otwarcie na nowe. Workation wymusza intensywną pracę mózgu i „wystawia” nas na działanie wielu nowych bodźców zmysłowych. W nieznanym miejscu jesteśmy zdani na siebie i swoje umiejętności. Napotykamy na mniej przewidywalne sytuacje, ponieważ w nowym otoczeniu jest wiele niewiadomych. Workation pełni funkcję edukacyjną, która pozwala na zdobywanie nowych umiejętności i doświadczeń. Może być korzystny dla wielu firm, ponieważ rozwija nie tylko kreatywność, ale zwiększa zaangażowanie i efektywność w pracy, co następnie przekłada się na poprawę wyników biznesowych. 

5. Workation daje poczucie szczęścia w pracy

(Ponad 80% pracowników, którzy praktykują workation, czuje się bardziej usatysfakcjonowanych w miejscu pracy).

Możliwość pracy zdalnej i elastyczne godziny pracy są czynnikami które wpływają coraz bardziej na szczęście zawodowe (Szczęście w pracy Polaków, Jobhouse i Great Digital, 2022). Co drugi badany pracownik przyznaje, że chciałby w najbliższej przyszłości móc skorzystać z możliwości workation. Pracownicy, którzy będą mieć możliwość wyboru miejsca, czasu i modelu pracy (zdalny, hybrydowy, w biurze), będą oceniać swoje miejsce pracy lepiej. Będzie to miało przełożenie na ich poczucie szczęścia w pracy. Aby człowiek odczuwał szczęście w pracy, muszą być spełnione trzy potrzeby: autonomii, relacji z innymi i kompetencji. Potrzeba autonomii silnie łączy się z pracą zdalną. To pracownik zarządza swoim czasem i zadaniami. Nikt nie patrzy mu na ręce. Musi sam zadbać o zadowolenie z pracy. Dzięki temu czuje się bardziej sprawczy. Potrzeba kompetencji jest związana z większą efektywnością, którą można osiągnąć przy dobrym zarządzaniu czasem. Wtedy zostaje go więcej na dbanie o relacje. Przeciwieństwem autonomii jest rozbudowana kontrola, która ogranicza inicjatywę pracownika. Oczywiście trzeba umieć pracować zdalnie, co wiąże się z posiadaniem umiejętności i wypracowaniem pewnych nawyków. Wierzę, że można mieć miejsce pracy, w którym jest się szczęśliwym, i czerpać satysfakcję ze swoich zadań. 

6. Workation pomaga poradzić sobie z wypaleniem

(83% pracowników uważa, że praca pomogło im poradzić sobie z wypaleniem).

Organizacja Mental Health America (2021) przeprowadziła ankietę wśród ponad 1500 pracowników, aby sprawdzić, jak ludzie radzą sobie psychicznie w pracy. Badanie to wykazało, że 75% osób doświadczyło wypalenia zawodowego, a 40% z nich twierdzi, że szczególnie dotknęło ich to w czasie pandemii. Z badania uzyskano informacje, że pracownicy nie otrzymują wsparcia, którego potrzebują, aby sobie poradzić z wypaleniem. Zdaniem respondentów, elastyczność w pracy jest dla nich najlepszym sposobem na zapewnienie lepszego dobrostanu psychicznego. Na kolejnych miejscach znalazło się zachęcanie do czasu wolnego i oferowanie dni zdrowia psychicznego. W badaniu przeprowadzonym przez Passport Photo Online okazało się, że workation, to rozwiązanie, które pomaga pokonać wypalenie zawodowe. W jaki sposób? Workation pozwala na: 

  • zmianę otoczenia i odmianę rutyny pracy, 
  • regenerację sił i odpoczynek, 
  • połączenie pracy z odpoczynkiem i innymi przyjemnościami, co może pomóc w osiągnięciu równowagi między pracą a życiem prywatnym,
  • poszukiwaniu inspiracji i motywacji poprzez poznawanie nowych miejsc, kultur i ludzi, co może pobudzić kreatywność i entuzjazm do pracy,
  • zmianę perspektywy i podejścia do pracy, co może pomóc w odnalezieniu nowych rozwiązań i perspektyw zawodowych,
  • na pracę w przyjaznym klimacie, co może pomóc w zmniejszeniu stresu związanego z pracą.

7. Workation może wiązać się z wysokimi kosztami życia

(71% osób praktykujących workation uważa, że największymi wydatkami w czasie workation są koszty utrzymania)

Workation wiąże się zwykle z wyższymi kosztami niż tradycyjny urlop ze względu na wybór kraju posługującego droższą walutą, co przekłada się na wyższe koszty mieszkania, transportu, w tym lotów, czy wynajmu samochodu na miejscu. Do tego dochodzą koszty dodatkowych aktywności lub wycieczek, takich jak zwiedzanie atrakcji turystycznych lub udział w zajęciach rekreacyjnych. Istnieją sposoby na obniżenie kosztów workation, takie jak wybór krajów tańszych bądź o podobnych kosztach życia jak Polska. Alternatywami są w Europie są Rumunia, Bułgaria. Jeśli mówimy o dalszych zakątkach świata to popularna jest wciąż Tajlandia. Można szukać tańszych opcji zakwaterowania czy korzystać z miejsc pracy i internetu oferowanych przez lokalne biblioteki lub centra biznesowe, obniżając w ten sposób wydatki związane z workation. Wiele osób, które decyduje się na workation oszczędza na taki wyjazd, ponieważ uważa,, że korzyści wynikające z połączenia pracy zdalnej i wypoczynku są warte poniesienia nieco wyższych kosztów.

8. Madera jest jednym z najpopularniejszych miejsc na workation

Dobra pogoda przez cały rok, bogata kultura i przyroda, pyszne jedzenie, wysoki poziom bezpieczeństwa, a przede wszystkim szybki i stabilny internet. Madera spełnia wszystkie warunki, które sprzyjają workation, dlatego jest jednym z najlepszych miejsc na świecie do pracy zdalnej. Na portugalskiej wyspie powstał Digital Nomads. Startup Madeira – inicjatywa mająca na celu przyciągnięcie osób praktykujących workation, na Maderę i Porto Santo – Cyfrowi Nomadzi zapraszani są na Maderę, aby praktykować workation w Wiosce Nomadów – Ponta do Sol lub w innych lokalizacjach, takich jak Calheta, Funchal, Machico, Porto Santo, Porto Moniz, Santa Cruz,  Santana  Jardim do Mar. Znajomość potrzeb nomadów pomaga dostosowywać produkty i usługi do ich wymagań (hotele, restauracje, lokale noclegowe, konsultanci, prawnicy, wypożyczalnie samochodów). Oprócz pomocy w zakwaterowaniu, cyfrowi nomadzi mogą liczyć na dostęp do bezpłatnej przestrzeni coworkingowej i dodatkowe atrakcje po pracy, takie jak sesje uważności, wspólne piesze wędrówki czy treningi sportów wodnych. Projekt początkowo miał trwać od lutego do czerwca 2021 roku, ale z uwagi na jego duże zainteresowanie jest kontynuowany i będzie trwać co najmniej do 2024 roku. Workation okazuje się być korzystny dla lokalnej społeczności i gospodarki, ponieważ przyczynia się do rozwoju turystyki i konsumpcji lokalnych dóbr i usług.  Szacuje się, że od początku projektu na Maderze i Porto Santo przebywało już – co najmniej – ponad 8100 Cyfrowych Nomadów. Więcej o projekcie przeczytasz tutaj.

9. Pierwsza strefa workation w Polsce 

W okresie wakacyjnym, od lipca do sierpnia, na campingu Molo Surf w Jastarni działa specjalna strefa coworkingowa Work & Talk by TikTok. Jeśli pracujesz zdalnie, masz okazję skorzystać z uroków Półwyspu Helskiego i jednocześnie pracować w komfortowych warunkach! Strefa CoWorkingowa by @TikTok, z tarasem jest bezpłatna. Wyposażona jest w szybką sieć Wi-Fi, wygodne biurka, przestrzeń do odbycia rozmów czy spotkań online. Dodatkowo w strefie można spotkać się z pracownikami TikToka, porozmawiać o tym, jak TikTok może być wykorzystywany do rozwoju biznesu i marek, a także posłuchać krótkich wystąpień ekspertów, które poruszają tematy, takie jak kreatywność, różnorodność, czy bezpieczeństwo marki. Workation nie musi oznaczać dalekich podróży, ale może obejmować również pracę w tym samym kraju, w pobliżu natury lub w spokojnym miejscu poza miastem.

Więcej o projekcie inicjatywie tutaj.

10. Polka i jej projekt workation dla kobiet Girls in the van w Hiszpanii

Autorką projektu jest Magdalena Ciachera, która w 2016 roku zamieszkała w Hiszpanii. Zabiera szalone kobiety na babskie tripy kamperowe po Hiszpanii i Portugalii. Pokazuje, jak żyć w otoczeniu przyrody, nad oceanem, jak wygląda vanlife.  Jest to projekt dla dziewczyn, które mają już pracę zdalną. Można zamieszkać w campervanach wynajętych od SurfCampers (minimalny czas pobytu to 30 dni). W kamperze możesz mieszkać sama albo z drugą babeczką. Dziewczyny pracują w vanie, w kawiarniach albo w coworkingu. Każda z nich jest niezależna, ale trzymają się razem. Po pracy spędzają aktywnie czas (jazda konna, surfing, zwiedzanie). Wszystko zależy od tego, jak bardzo wymagająca jest praca. Dziewczyny, które dołączają do Girls in the van to z reguły te, które chcą podbić świat! Z głową pełną super pomysłów,  pozytywnej energii są gotowe na nową przygodę. Często wynikiem tych spotkań są niesamowite projekty i współprace. Więcej o inicjatywie przeczytasz tutaj.

Pandemia, globalizacja, rozwój technologii, oczekiwania młodych pokoleń, zmiana stylu życia sprawiły, że workation stało się popularne i dostępne dla pracowników z całego świata. Może się przyczynić do rozwoju firm, lokalnej społeczności i gospodarki.  Dla 81% osób, które spróbowały workation to sposób na większą produktywność w pracy i poczucie spełnienia w niej. Pracownicy mający możliwość praktykowania workation są szczęśliwsi, zdrowsi i czują się bardziej docenieni. Najczęściej rozwiązanie jest pożądane przez pracowników w wieku 18-29 lat. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że z uwagi na potrzeby właśnie tych młodych pokoleń na rynku pracy, pracodawcy będą coraz chętniej włączać workation do swoich kultur organizacji. Wystarczy spojrzeć na te przedsiębiorstwa, które już oferują pracowakacje dla swoich pracowników. Te firmy już osiągnęły  na rynku przewagę konkurencyjną.

Pisząc ten artykuł sięgnęłam też do kilku raportów i książek:

💡 Raport Praca zdalna i hybrydowa w IT. Jak pracujemy po pandemii

💡 Praca zdalna po pandemii COVID-19 – preferencje pokoleń BB, X, Y, Z, E-mentor nr 5 (97) / 2022

💡 Going on workation – Is tourism research ready to take off? Exploring an emerging phenomenon of hybrid tourism

💡 Raport Pracownik przyszłości

💡 Raport Kompetencje pracowników dziś i jutro

💡 Raport Szczęście w pracy Polaków

💡 Raport Workation: 35+ Statistics, Facts, and Trends [2023]

💡 Raport Mental Health America

💡 Książka Job Crafting

Kategorie
Artykuły Rozwój Workation

Samodyscyplina – jak budować wytrwałość na workation?

Kiedy zdajesz sobie sprawę z jakimi wyzwaniami wiąże się praca z domu, zaczynasz zarządzać swoim czasem. Starasz się wykonać swoje obowiązki jak najlepiej bez względu na to, co się dookoła Ciebie dzieje. Pomimo pracy zdalnej, potrafisz się od niej oderwać i zadbać o odpoczynek. Pomimo braku bezpośredniego kontaktu z ludźmi na home office, potrafisz zaspokoić te potrzeby poza pracą dbając o regularne kontakty międzyludzkie. To znaczy, że jesteś na bardzo dobrej drodze do praktykowania workation. 

Co zrobić, aby słońce, bliskość wody i ciekawość otoczenia podkręciło Twoją produktywność, a nie ją obniżyło? 

Zbuduj w sobie samodyscyplinę.

Samodyscyplina to systematyczne działanie w określonym celu. To taka umowa, którą podpisujemy sami z samym sobą, że zrobimy coś tak, jak sobie zaplanowaliśmy. Pielęgnowanie zdrowego poczucia samodyscypliny i kontroli sprawi, że będziesz wyznaczać w pracy granice z innymi aspektami: zaczynając od słonecznej pogody po media społecznościowe. Wyłącz powiadomienia push i wiadomości na czacie, które mogą być dużymi rozpraszaczami. Zorganizuj stanowisko pracy z dala od sypialni i salonu. Jeśli to niemożliwe, to rozkładaj stolik przeznaczony do pracy, a następnie składaj po jej wykonaniu. Ustal ze współpracownikami lub klientami w jakich godzinach pracujesz. Musisz umieć podnieść się z łóżka rano, oprzeć się rozpraszaczom i realizować na czas zaplanowane zadania. Jeśli do swojej pracy podchodzisz z entuzjazmem i sprawia Ci ona satysfakcję, to będzie Ci łatwiej się do niej zabrać w domu / co-worku / kawiarni i bez stojącego nad Tobą szefa. Niezachwianą samodyscyplinę z pozoru trudno jest utrzymać nie tylko na workation, ale także w pracy zdalnej czy biurze. Jeśli wciąż masz z tym problem, to znajdź to, co lubisz robić. To fundament, na którym zbudujesz niezbędną samodyscyplinę. Staraj się koncentrować na pracy i motywować do niej pomimo pokus nowego i ekscytującego środowiska. Im wyższy poziom samodyscypliny, tym prościej jest to zrobić. Regularny trening uważności może pomóc Ci skoncentrować się na tym co jest ważne w danej chwili.

Przyjrzyj się na początek temu na ile potrafisz się do pracy zmotywować pomimo różnych występujących okoliczności.

Mając już usystematyzowany system pracy zdalnej, pójdź o krok dalej i spraw, by workation nie polegało tylko na wykonywaniu obowiązków, a była czymś więcej.

Jak ćwiczyć samodyscyplinę? Ważne jest ustalenie jasnych celów i granic, o których tutaj przeczytasz więcej.

Czy zgadzasz się z tym, że samodyscyplina na workation to kluczowy nawyk, ale tylko wtedy ma sens i przyniesie korzyści jeśli ustalimy sobie jasne zasady, cele i granice?

Kategorie
Artykuły Workation

Jak workation wpływa na rozwój kompetencji przyszłości?

Świat się zmienia, a my razem z nim. Młodzi ludzie coraz bardziej nastawieni są w swojej pracy na gromadzenie ciekawych i inspirujących doświadczeń. Chcą się rozwijać, wciąż uczyć i stawiać sobie nowe wyzwania. U wielu młodych realizacja tych obszarów jest cenniejsza niż gromadzenie dóbr materialnych. Z prognoz Deloitte wynika, że do 2025 roku Igreki przejmą 75% całego rynku pracy, a to oznacza, że to pokolenie będzie kształtować wartości, opinie, postawy i aktywności w środowiskach pracy.

Zdolności poznawcze są obecnie uważane za najbardziej deficytowe i pożądane kompetencje przyszłości pracowników. Wśród nich na pierwsze miejsce wysuwa się kreatywność, a dalej pojawia się krytyczne myślenie, elastyczność poznawcza i rozwiązywanie złożonych problemów. Kolejną grupą są kompetencje społeczne (nawiązywanie relacji i kontaktu z drugim człowiekiem) i kompetencje cyfrowe i specjalistyczne (szeroki zakres umiejętności twardych – technicznych).

Skoro mowa o kompetencjach przyszłości, to aż się prosi, aby napisać więcej o tym jak workation wpływa na ich rozwój.

Nie od dzisiaj wiemy, że podróże są doskonałym sposobem, by poszerzać horyzonty. Nic tak nie nakręca rozwoju, jak otwarcie na nowe. 

Poznaj 10 fascynujących faktów, które z pewnością wpływają na rozwój kompetencji przyszłości:

1. Organizujesz workation (rozmawiasz z pracodawcą, poszukujesz miejsca, sprawdzasz infrastrukturę, szukasz noclegu, obmyślasz trasę dojazdu i formy spędzania czasu, dopełniasz formalności, planujesz wydatki itd.).

2. Planujesz przestrzeń do pracy w nowym miejscu.

3. Przełamujesz rutynę poprzez zmianę otoczenia.

4. Poznajesz nowe miejsca.

5. Nawiązujesz nowe relacje. Rozmawiając z innymi poznajesz nowe poglądy i ich punkty widzenia.

6. Poznajesz nowe kultury i uwalniasz się od uprzedzeń.

7. Uczysz się nowego języka.

8. Znajdujesz czas na nowe aktywności.

9. Smakujesz i gotujesz nowe potrawy.

10. Słuchasz nowej muzyki.

Workation wymusza intensywną pracę mózgu i „wystawia” nas na działanie wielu nowych bodźców zmysłowych. Nowe smaki, dźwięki, zapachy, zachwycające widoki, a do tego konieczność odnajdywania się w wielu nieznanych sytuacjach, śledzenia map, szukania tras, poznawania historii i rozmów z nowo poznanymi ludźmi. Nasz mózg pracuje na pełnych obrotach! Doskonałe warunki do tworzenia – płyną nowe pomysły, inspiracje, rośnie motywacja, ochota do działania i zmian.  

W nieznanym miejscu, jesteśmy zdani na siebie i swoje umiejętności. Napotykamy na mniej przewidywalne sytuacje, ponieważ w nowym otoczeniu jest wiele niewiadomych. Jest to zaproszenie do wyjścia z rutyny, odkrycia części siebie i wykorzystanie możliwości, które być może znajdują się w stanie uśpienia z powodu nudnych codziennych czynności. Stajemy w obliczu nowych wyzwań, które wymagają przełamania codziennych nawyków. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie zdając sobie z tego sprawy w różny sposób pobudzamy swoje intelektualne możliwości. Workation wpływa korzystnie na procesy poznawcze, społeczne i emocjonalne. Przyspieszamy rozwój umysłowy, fizyczny i kulturalny. Stajemy się bardziej twórczy.

Cyfrowi nomadzi w swojej pracy wykorzystują narzędzia cyfrowe i internetowe. Mają silniej rozwinięte umiejętności techniczne niż ci, którzy nimi nie są. Nie tylko są, ale będą coraz częściej wczesnymi użytkownikami technologii. Posiadają wykształcenie wyższe lub mają wyższy, zaawansowany stopień naukowy, chętnie się rozwijają i nabywają wiedzę specjalistyczną. Są też bardziej konkurencyjni. Z workation, korzysta obecnie ok. 10 mln Amerykanów, a 19 mln planuje z takiej formy pracy skorzystać w najbliższych 2-3 latach (2020-2023). W Polsce 81% pracowników chce doświadczać pracowakacji. Większość osób, które śledzi cyfrowych nomadów, aspiruje do zostania nimi. 

Wśród bonusów dla przyszłych pracowników, szczególnie z branż sektora IT, pojawia się coraz częściej możliwość pracy z dowolnego miejsca na świecie.

Dzisiejszy zmieniający się rynek pracy pokazuje, że młode pokolenia są już nastawione na rozwój kompetencji przyszłości i dosyć łatwo potrafią dostosować się do szybko zmieniających się oczekiwań pracodawców. 

Pracodawcy, którzy chcą zostać liderami na rynku pracy, będą aktywnie rozwijać kompetencje przyszłości w swoich firmach. Wystarczy spojrzeć na te firmy, które oferują workation dla swoich pracowników. One już osiągają na rynku przewagę konkurencyjną. 

A Ty, jak myślisz? Czy workation ma szansę zaistnieć na stałe w firmach i mieć korzystny wpływ na rozwój kompetencji przyszłości? Daj znać w komentarzu.

Pisząc ten artykuł nie zawahałam się użyć moich topowych talentów gallupa – wizjoner z komunikacją.

Sięgnęłam też do kilku raportów:

💡 “Pracownik przyszłości”: https://infuture.institute/raporty/pracownik-przyszlosci/

💡 “Kompetencje pracowników dziś i jutro”: https://www.pulshr.pl/media/plik/105072.html

💡 “Covid-19 and the rise of the Digital Nomad”: https://www.mbopartners.com/state-of-independence/2020-digital-nomads-report/ 

Kategorie
Artykuły Workation

Jak zaplanować pierwszy workation?

Każdego dnia to samo biurko, te same ściany – nuda i sztampa. Pracujesz zdalnie i w sumie to lubisz taką pracę, ale wiesz, że potrzebujesz czegoś więcej. Zerwać z codzienną rutyną bycia w tym samym miejscu. Praca, dom, praca, dom. W kółko widzisz te same twarze, tych samych ludzi, nic się nie zmienia. Czujesz, że brakuje Ci nowych pomysłów, świeżego spojrzenia i nowej energii. A przecież lubisz też odkrywać nowe miejsca i poznawać nowych ludzi. Masz nieustanną potrzebę mierzenia się z nowymi wyzwaniami. Może z powodu ich braku nawet odczuwasz syndrom wypalenia zawodowego. A może cenisz sobie pracę odtwórczą i dobrze poukładaną. Słowo zmiana Cię stresuje i paraliżuje. Nie potrzebujesz przeorganizowywać swojego życia. Dobrze Ci jest, jak jest, ale oglądasz te instagramowe zdjęcia z workation przedstawiające osoby pracujące z laptopem na plaży obok palm ze wspaniałym widokiem na ocean. Myśl o pracy na tarasie lub w hamaku w egzotycznym miejscu wywołuje apetyt na własny workation, zwłaszcza kiedy siedzisz w biurze albo w domu, a na dodatek ta pogodowa aura za oknem….no nie za bardzo sprzyja. Zaczynasz więc zastanawiać się, czy workation jest dla Ciebie. 

Podjęcie decyzji zwłaszcza dla osoby, która nie zmieniała wcześniej miejsca zamieszkania może nie być wcale takie proste. Trudniejsza opcja dla domatorów. Łatwiejsza dla osób, które uwielbiają zmiany. Inaczej workation planują single, osoby będące w związkach, a zupełnie w inny sposób ten proces planowania przebiega u rodzin z dziećmi. Pracując na etacie decyzję podejmuje nie tylko pracownik, ale też pracodawca. Zostanie cyfrowym nomadą to podróż związana ze zmianą stylu życia. Od opuszczenia swojego kraju, przez spędzanie czasu z nowymi sąsiadami, pracą z kawiarni lub przestrzeni coworkingowej, po podróżowanie do nowych miejsc. Jest wiele elementów, które należy wziąć pod uwagę, rozpoczynając tę nową przygodę. 

Na początek zadaj sobie jedno podstawowe pytanie: 

☝️ Dlaczego chcę wyjechać na workation? 

A potem kolejne:

☑️ Czy mogę wyjechać na workation? Czy pracuję w firmie, która wspiera pracę zdalną?

☑️ Gdzie chcę pojechać? Co jest dla mnie ważne w tym miejscu? (np. klimat, morze, góry, dodatkowe atrakcje itp.). O miejscach przyjaznych workation piszę więcej tutaj.

☑️ Gdzie chcę zamieszkać? (apartament blisko morza, mieszkanie w centrum itp.). Na jakich udogodnieniach mi zależy? (miejsce do pracy, klimatyzacja, ogrzewanie, basen, bezpłatne miejsce parkingowe itp.)

☑️ Jak i gdzie zarezerwować nocleg? (przez portal AirbnbBooking.comSLOWHOP.comCasamundo.comHometogo.plThehomelike.comHomestay.comHolidu.pl, itp.)

☑️ Jak wygląda dostęp do infrastruktury? (komunikacja miejska, coworkingi, wioski cyfrowych nomadów, internet, sieć komórkowa, karta płatnicza, itp.)

☑️ Jak planuję dotrzeć do miejsca docelowego? (samolot, samochód, pociąg, itp.)

☑️ Jakim dysponuję budżetem? Ile mogę przeznaczyć miesięcznie na wynajem domu/mieszkania/pokoju i na dodatkowe atrakcje?

☑️ Jak chcę spędzić wolny czas po pracy? (np. możliwość nauki surfingu, nowego języka, udział w wydarzeniach kulturalnych itp.)

☑️ Czy jadę sam/a, czy z kimś (partner, rodzina, znajomi)?

☑️ Czy chcę poznać innych cyfrowych nomadów, czy wolę być wśród lokalnej społeczności, a może sam/a?

☑️ Czy strefa czasowa będzie odpowiadać moim godzinom pracy? W jakiej strefie czasowej znajdują się moi współpracownicy/klienci? 

☑️ Czy prędkość i jakość łącza internetowego w wybranej lokalizacji jest na zadowalającym poziomie?

☑️ Jakich narzędzi i programów do pracy potrzebuję na workation?

☑️ Jakie formalności potrzebuję dopełnić? (ubezpieczenie, paszport, wiza itp.)

☑️ Z jakimi trudnościami mogę się spotkać podczas workation? Co może pójść nie tak?

❓ Może jakiegoś pytania zabrakło, a Twoim zdaniem warto sobie je zadać podczas planowania workation. Daj znać w komentarzu.

Niezależnie od tego, jak długo chcesz doświadczać pracowakacji lub jaki kierunek wybierzesz, ważne jest, aby krok po kroku ten wyjazd sobie zaplanować, a powyższe pytania powinny ci w tym pomóc 🙂 W ten sposób będziesz mieć możliwość cieszyć się wszystkimi zaletami workation i osiągnąć postawione sobie cele podróży. 

💡 Wybierając się na workation, nie zapomnij zapytać o radę znajomych, którzy byli wcześniej na workation. Istnieją też grupy na facebooku, w ramach których możesz uzyskać także wiele istotnych wskazówek. Polecam dwie najbardziej popularne:

🔹 Cyfrowi nomadzi 

🔹 Podróżujące cebule

Kategorie
Artykuły Workation

Jak wybrać najlepsze miejsce na workation? (ranking)

Skoro możesz pracować z mieszkania na krakowskich Bronowicach, to czemu nie łączyć się na telekonferencję z tarasu na Teneryfie? ☀️🌴

Dla jednych będzie to polskie morze 🌊 lub góry ⛰️ Inni wybiorą dalsze zakątki świata 🌎 Można powiedzieć, że w podróżowaniu sky is the limit, jednak w przypadku workation czyli łączenia pracy z wakacjami, wybór miejsca pobytu warto przeanalizować pod kątem kilku czynników.

Oto rankingi najlepszych krajów i miast do podróżowania i pracy zdalnej:

👉 Kayak (analiza 111 krajów)

Badanie uwzględnia dane w sześciu kategoriach. W ramach tych sześciu kategorii, zdefiniowano łącznie 22 czynniki, które pozwalają spojrzeć kompleksowo na wszelkie aspekty, które pomogą podjąć decyzję o wyborze miejsca do pracy zdalnej:

✅ podróżowanie (dostępność lotów, koszt hotelu, koszt wynajmu auta, cena paliwa)

✅ lokalne ceny (długoterminowe ceny zakwaterowania, krótkoterminowe ceny wynajmu apartamentów, ceny transportu lokalnego, lokalne jedzenie, ceny w restauracjach)

✅ zdrowie i bezpieczeństwo (stabilność polityczna i brak przemocy, zanieczyszczenia powietrza, równouprawnienie społeczności LGBT i sytuacja prawna, wypadki drogowe)

✅ praca zdalna (prędkość internetu – pobieranie w Mb/s, prędkość internetu – przesyłanie w Mb/s, wizy dla pracujących zdalnie, przestrzenie co-workingowe)

✅ życie towarzyskie (znajomość języka angielskiego, miejsca kulturowe, życie nocne)

✅ pogoda (ilość opadów, temperatura)

Najlepsze kraje to: Portugalia, Hiszpania, Rumunia, Mauritius, Japonia, Malta, Kostaryka, Panama, Czechy, Niemcy

źródło: https://www.kayak.pl/c/workcation-poland/

https://www.kayak.pl/travel-work/rank)

👉Workation Index (analiza 75 miast)

To kolejne badanie, które uwzględnia dane w trzech kategoriach. W ramach tych trzech kategorii, zdefiniowano łącznie 10 czynników, które pozwalają spojrzeć kompleksowo na wszelkie aspekty, które pomogą podjąć decyzję o wyborze miejsca do pracy zdalnej:

✅ Jakość życia (biegłość w języku angielskim, opieka zdrowotna, czas podróży w obrębie miasta, poszanowanie praw człowieka)

✅ Klimat i środowisko (słoneczne dni, średnia temperatura, tereny zielone i zanieczyszczenia)

✅ Koszty i bezpieczeństwo (koszty dla szkół międzynarodowych, bezpieczeństwo, tanie mieszkania)

Pierwsze miejsce zajmuje australijskie miasto Brisbane. Najlepsze europejskim miastem dla pracy zdalnej okazała się Lizbona, która zajęła drugie miejsce w rankingu. Na kolejnych miejscach znalazły się: Nikozja, Tajpei, Lublana, Helsinki, Wiedeń, Auckland, Ottawa i Rejkiawik.

źródło: https://preply.com/en/blog/workation-index/

https://preply.com/wp-content/uploads/2021/10/Data-Set-for-LP-EN-Workation-Preply-.pdf

Zmiana miejsca wiąże się ze zmianą stylu życia, co nie jest takie łatwe, bo dotyczy adaptacji w nowym i nieznanym miejscu. Chodzi o przystosowanie się do nowych codziennych nawyków i zachowań, które…

…no właśnie! Wpływają na nasze codzienne funkcjonowanie. A to na czym w dłuższej perspektywie nam zależy, to na komforcie psychicznym i fizycznym podczas pracowakacji.

💡 Podejmując jednak decyzję o miejscu do praktykowania workation, warto pamiętać, że jedziemy tam pracować, a następnie odpoczywać, a nie odwrotnie.

Często bierzemy pod uwagę jednak tylko miejsce, klimat, strefę czasową, ale zapominamy o stabilnym połączeniu internetowym, które możemy sprawdzić na: https://www.speedtest.net/global-index

Czy idealne miejsce na workation istnieje? Wybór miejsca wiąże się nie tylko z zaletami, ale także z wadami.

A Ty, na co zwracasz uwagę przy wyborze miejsca na workation?