Dlaczego jeden wyjazd na workation to za mało? 

Tak samo, jak praca w nowej firmie, tak samo workation w nowym miejscu wymaga tzw. onboardingu. Podczas tygodniowego lub dwutygodniowego workation trudno jest osiągnąć proces aklimatyzacji. Musisz wypracować odpowiedni rytm, nowe nawyki i zbalansować obowiązki zawodowe z odpoczynkiem.

Nie każde miejsce pracy jest dla nas idealne i tak samo jest z miejscem na workation.

Wiele zależy od procesu przygotowania, refleksji i wyciągania wniosków z takich wyjazdów. Dopiero z czasem możemy dostrzec, jakie środowisko jest najlepsze i czego od niego oczekujemy. Jakie wyzwania mogą pojawić się w miejscach, w których realizujemy workation.

Czynniki, które wpływają na pierwsze wrażenie.

Nagle okazuje się, że mamy problemy z dostępem do internetu, nieodpowiednie warunki do pracy albo awarię sprzętu. Dodatkowo nie znamy zwyczajów czy języka kraju, w którym mieszkamy. Wyjazd także może nie spełniać oczekiwań, jeśli miejsce okaże się zbyt hałaśliwe. Kolejne komplikacje dochodzą, kiedy okazuje się, że mieszkamy z dala od istotnych udogodnień, które potrzebne są nam do codziennego życia.

Pierwszy workation to eksperyment.

Realizując pierwszy wyjazd, nie dostałam jednoznacznych odpowiedzi na pytanie o wpływ tej formy pracy na moją produktywność i kreatywność. Dopiero z kolejnym wyjazdem byłam w stanie lepiej ocenić, jak zmienia się moje podejście do pracy i odpoczynku w różnych warunkach. Każde kolejne doświadczenie w innym miejscu pozwoliło mi lepiej zrozumieć, jakie czynniki są istotne dla mojej efektywnej pracy zdalnej. Przy trzecim workation dopiero zauważyłam, że mieszkanie wśród lokalnej społeczności pomaga mi łatwiej zmotywować się do pracy. Trudniejsze jest przebywanie wśród turystów, którzy są tylko są na urlopie i korzystają z odpoczynku przy basenie lub na plaży.

Spróbowanie workation raz nie jest w stanie dać jego pełnego obrazu i obiektywnej opinii na jego temat.

Dopiero regularna praktyka pozwoliła mi zbudować solidne fundamenty – moją własną równowagę. Odkryłam jakie warunki najlepiej wspierają moją produktywność i kreatywność. Okazało się, że istotne znaczenie mają nie tylko otoczenie i infrastruktura, ale również społeczność, w której przebywam.

Praktyka czyni mistrza.

Podczas podejmowania decyzji o workation przypomnij sobie, kiedy robiłeś/aś coś po raz pierwszy. Może to będzie prowadzenie samochodu, gotowanie skomplikowanego dania, nauka języka obcego czy jakiejkolwiek innej umiejętności. Prawdopodobnie nie szło Ci to idealnie i potrzebowałeś/aś więcej czasu i praktyki, by poczuć się pewnie i zrozumieć wszystkie niuanse.

Podobnie jest z workation. Pierwszy wyjazd jest trudny. To jest tak, jakbyśmy przeprowadzali się z bezpiecznego miejsca – naszego domu do miejsca, którego nie znamy i nie czujemy się w nim bezpiecznie. Musimy poznać nowych sąsiadów i nowe środowisko. Odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Pierwszy workation jest pełen nieprzewidzianych wyzwań i błędów, z których możemy wynieść lekcje i z każdym kolejnym workation stać się bardziej kompetentni. Im dłuższy wyjazd, tym więcej mamy czasu na oswojenie się z nowymi nawykami i przebywanie w wybranym przez nas miejscu sprawia, że nasza perspektywa staje się szersza, a ocena miarodajna. Z czasem, uczymy się, jakie miejsce najlepiej wybierać, jakie warunki muszą być spełnione, aby workation było udane, oraz jak efektywnie zarządzać swoim czasem. Doświadczenie zdobyte podczas pierwszego wyjazdu pozwala lepiej przygotować się na kolejne.

Słuchaj opinii osób, które regularnie wyjeżdżają na workation. te osoby dostrzegają, jakie środowisko jest najlepsze i jakie wyzwania mogą pojawić się w miejscach, gdzie których realizują workation.

Szanuję i akceptuję, że ktoś nie odnajduje się za pierwszym razem na workation. Zachęcam jednak dać workation drugą szansę. Jedno nieudane workation powinno być lekcją, która pozwoli lepiej przygotować się do kolejnego wyjazdu i czerpać z niego maksimum korzyści. Zmiana przychodzi wraz z doświadczeniem i otwartością na nowe wyzwania.

Krytyczne opinie osób, które nigdy nie wyjechały, opierają się na stereotypach i błędnych założeniach, ponieważ brakuje im perspektywy, która pozwala ocenić korzyści płynące z takiej formy pracy, zarówno w kontekście zawodowym, jak i osobistym. Nie mając doświadczenia z taką formy pracy, trudno jest zrozumieć jej realia. Dlatego nie warto tym bardziej brać pod uwagę takich opinii w procesie podejmowania decyzji o wyjeździe. Podejmij świadomą decyzję, bazując na rzetelnych i zrównoważonych źródłach wiedzy.

Taki styl pracy nie jest dla każdego. Praktykuj, by ocenić.

Workation jest sztuką łączenia pracy z odpoczynkiem, w której istotną rolę odkrywa samodyscyplina oraz zdolność do wyznaczania granic. Ta sztuka bywa trudna do opanowania na początku w nowym miejscu.

Workation wymaga pewnej elastyczności i umiejętności adaptacji. Pierwszy wyjazd może uświadomić nam, jak zmieniają się nasze codzienne rutyny do nowych warunków. To, co działa w biurze, niekoniecznie sprawdzi się w domu z widokiem na morze czy góry. Ważne jest, aby zrozumieć, że workation to nie tylko możliwość pracy w pięknym miejscu, ale także wyzwanie logistyczne i mentalne. Po pierwszym workation zrób analizę tego, co działało, a co nie, co pomoże ci w planowaniu kolejnych wyjazdów. Nie każdy odnajdzie się w tej formie pracy, co jest zupełnie naturalne.

Workation to jest kompetencja.

Tak samo, jak praca zdalna, tak i inne umiejętności wymagają odpowiedniego podejścia do nauki. To nie jest tak, że wszystko będziemy widzieć od razu. Wyjazd na workation wiąże się nie tylko z wiedzą na temat technologii i narzędzi potrzebnych do pracy zdalnej. Jest to nauka na trudnościach, błędach i wyciąganie lekcji dla siebie. Tego, co jest dla nas ważne i wspiera w rozwoju osobistym i zawodowym, a nie powoduje, że czujemy się nieszczęśliwi. Taki styl pracy wymaga praktyki. Każda nowa umiejętność, aby stała się kompetencją, musi być systematycznie doskonalona i rozwijana.

W dzisiejszych czasach, gdzie wszystko, co chcemy, mamy na wyciągnięcie ręki, pojawiają się niestety błędne przekonania, że tam, gdzie pójdziemy, szybko coś dostaniemy.

Jeśli chcesz poczuć się na workation dobrze, wdrożyć go skutecznie do swojego życia zawodowego i osobistego oraz sprawić, że będzie dla Ciebie jak najmniej stresującym doświadczeniem, to sięgnij po moją książkę „Workation – jak łączyć pracę z podróżowaniem”.

Znajdziesz w niej praktyczne porady, sprawdzone metody oraz inspirujące historie osób, które od lat łączą pracę z odpoczynkiem i podróżowaniem. Dowiesz się, jak wybrać odpowiednie miejsce i organizować swój czas tak, aby nie tylko pracować i odpoczywać efektywnie, ale także czerpać pełnymi garściami z możliwości, jakie daje workation.

Daj sobie przede wszystkim sam/a szansę na zrozumienie i odkrycie pełnego potencjału tej nowej formy pracy, która nie jest gorsza od tej w biurze. Jest tak samo wymagająca, a w wielu przypadkach może być nawet bardziej efektywna i satysfakcjonująca. Wymaga tylko, a może i aż odpowiedniego podejścia oraz zrozumienia.